MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Rowerowy szlak wokół zalewu w Nieliszu. To raj dla wędkarzy i miłośników dzikiego ptactwa

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
W sezonie turystycznym plaże nad potężnym zbiornikiem wodnym w Nieliszu są oblegane przez miłośników kąpieli wodnych i słonecznych. Nie brakuje tam także amatorów sportów wodnych, wędkarzy i miłośników przyrody, którzy mogą podglądać życie ptactwa wodnego. A przecież jeszcze kilkanaście lat temu pisano, iż była to „turystyczna pustynia”. Turystów przyciąga coś jeszcze...

Piękne, sztuczne jezioro w Nieliszu zostało utworzono na rzece Wieprz i Pór. Ma ono powierzchnię ok. 950 ha. Można tam podziwiać zaporę z elektrownią wodną o mocy 362 KW, zatem jest to gratka także dla miłośników techniki. Jak bardzo często bywa na Zamojszcyźnie, to wszystko razem jest okraszone jakąś niezwykłą poetyką i mistyką. Aby je poczuć warto wybrać się na przejażdżkę rowerową niezwykle ciekawym szlakiem „nad zalewem”.

Na polach bitewnych Wielkiej Wojny

Ma on w sumie 25 km długości. Najlepiej rozpocząć taką eskapadę przed Urzędem Gminy w Nieliszu. Ruszamy wówczas w kierunku zachodnim i przejeżdżamy po malowniczej koronie wielkiej zapory. Warto się tam chwilę zatrzymać, bo widoki są w tym miejscu zachwycające (mieszkańcy Zamojszczyzny nazywają czasami ów zalew „Małym morzem”).

Obok, na skraju wsi Nawóz, przy drodze do Stawu Noakowskiego, znajduje się cmentarz z I wojny światowej. W kilkunastu zbiorowych mogiłach żołnierze armii rosyjskiej i austro-węgierskiej. Zginęli oni podczas wyjątkowo krwawych walk, które były toczone na tym terenie podczas Wielkiej Wojny.

Po wizycie na starym cmentarzu warto ruszyć na zachód. Gdy przejedziemy przez miejscowość Nawóz, dotrzemy do pięknych rozlewisk rzeki Por, które są prawdziwym rajem dla wędkarzy i miłośników dzikiego ptactwa. Następnie, w Kulikowie dotrzemy do miejsca gdzie możemy odpocząć pod drewnianymi wiatami lub wspiąć się na drewnianą wieżę widokową.

Kapliczka i nowa plaża w Kulikowie

W sąsiedztwie stoi zwieńczona krzyżem, murowana kapliczka z 1905 r. Jest ona bardzo ciekawa. Umieszczono na niej zagadkowy napis, który być może został zniekształcony przez liczne przemalowania. Brzmi on tak: „Odwróć/ od nas głód/mór cięszki/zachowaj krwawe/ wojny użycz/ zdrowia i żyznych lat”.

Niedaleko znajduje się także nowa plaża wybudowana przez gminę Sułów. Plaża w Kulikowie ma około 300 metrów długości. W jej sąsiedztwie stanęła wiata oraz kilkanaście słomianych parasoli (w ich cieniu będzie można latem np. rozłożyć leżaki). W sezonie tuurystycznym ustawiane są tam m.in. sztuczne palmy.

Słońce i mistyka

Gdy ruszymy szlakiem dalej, dotrzemy do barokowego pałacu wybudowanego przez rodzinę Zamoyskich w Michalowie oraz otaczającego go parku. Całość powstała w latach 1744-1746 z inicjatywy Teresy Zamoyskiej. Na pobliskiej łące stoi drewniany krzyż. To podobno w jego sąsiedztwie w 1928 r. doszło do nietypowych, komentowanych przez krajową prasę wydarzeń. Warto je przypomnieć.

18-letni chłopak nazywany Michałkiem zaczął wówczas głosić w Michalowie kazania i jakieś osobliwe nauki religijne. Opowiadał też o wojnie, która się zbliża, końcu świata i niszczących ludzi grzechach. Chłopak był podczas swoich przemów jak w transie. Czasami widywano go jak wspinał się w takim stanie na okoliczne dachy, płoty, a nawet święte figury. Podobno w jego obecności dochodziło także do cudownych uzdrowień.

Nic dziwnego, że do Michalowa zaczęły ściągać tłumy pielgrzymów. Ludzie klękali przed Michalkiem, bili głowami w ziemię, śpiewali nabożne pieśni. O sprawie zaczęła pisać krajowa prasa. Nie zawsze przychylnie. W końcu zaniepokojone władze postanowiły przystąpić do „szybkiego zlikwidowania rzekomych objawień”. W efekcie nastoletni „prorok” został na jakiś czas uwięziony. Od tego czasu jego proroctwa ustały (Michałek zmarł w 1988 r.).

Spacerując po michalowskim parku na pewno nadal poczujemy jakąś tajemniczą i... pozytywną aurę tego miejsca. Na zwiedzanie warto jednak poświęcić chociaż 1,5 godziny bo cały kompleks jest obszerny. A gdy pojedziemy ścieżką rowerową dalej, już w kierunku Nielisza, zobaczymy m.in. drewniany budynek szkoły z 1948 r. oraz zabytkowy kościół parafialny p.w. św. Wojciecha (wybudowano go w 1859 r.).

Po drodze będą nas otaczać malownicze lasu i pola. Wystarczy jednak nieco zboczyć z trasy i znajdziemy się na pięknych, tętniących życiem w sezonie turystycznym, a wiosną i jesienią pełnych roztoczańskiej melancholii – plażach.

Plaże, grodziska, stare cerkwie

Taką przejażdżkę rowerową trudno potem zapomnieć. A przecież to tylko jeden z niezwykłych szlaków turystycznych w które obfituje Zamojszczyna. Podobne – równie piękne – trasy możemy znaleźć w gminach Zwierzyniec, Krasnobród, Józefów, Lubycza Królewska, Skierbieszów, Dołhobyczów oraz w wielu, wielu innych. Plażowicze mogą także wybrać się nad zbiorniki wodne w Majdanie Sopockim, Krasnobrodzie, Zwierzyńcu czy Biszczy, albo nad Bug np. w gminie Mircze.

A to tylko część atrakcji. Bo Zamojszczyzna pełna jest przecież starych, malowniczych grodzisk (np. w Gródku Nadbużnym, Sąsiadce, Skierbieszowie czy Grabowcu), zamczysk i dworów (np. w Kryłowie, Panasówce) czy unikatowych cerkwi i kościołów.

Nie można także w swoich planach turystycznych pominąć Zamościa. To renesansowe, pełne wspaniałych zabytków miasto, powinno naszym zadaniem być „ukoronowaniem” każdej wycieczki, która dotarła na Zamojszczyznę.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tanie linie trują! Ryanair i Wizz Air na czele

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rowerowy szlak wokół zalewu w Nieliszu. To raj dla wędkarzy i miłośników dzikiego ptactwa - Zamość Nasze Miasto

Wróć na bialapodlaska.naszemiasto.pl Nasze Miasto