Zabójstwo w Rakowiskach: Zuzanna M. chwaliła się znajomym szczegółami mordu (WIDEO)

ASK
Linda M. i Marcin S. to dwie kolejne osoby, które usłyszały zarzuty w związku z brutalnym morderstwem małżeństwa w Rakowiskach koło Białej Podlaskiej.
Linda M. i Marcin S. to dwie kolejne osoby, które usłyszały zarzuty w związku z brutalnym morderstwem małżeństwa w Rakowiskach koło Białej Podlaskiej. materiał policji
Linda M. i Marcin S. to dwie kolejne osoby, które usłyszały zarzuty w związku z brutalnym morderstwem małżeństwa w Rakowiskach koło Białej Podlaskiej.

Zdaniem śledczych oboje pomagali parze zabójców (Zuzannie M. i Kamilowi N.) w uniknięciu odpowiedzialności karnej. - Zabrali ze sobą m.in. plecak w którym ukryte były narzędzia zbrodni, rękawiczki i elementy ubioru sprawców - mówiła Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Zdaniem śledczych przebieg wydarzeń był następujący: 19-letnia Linda M., studentka malarstwa i jej rówieśnik, Marcin S., student inżynierii zarządzania (oboje uczyli się w Poznaniu) poznali Kamila N.

i Zuzannę M. na festiwalu muzycznym w Gdyni. Potem mieli widywać się sporadycznie. W grudniu Zuzanna M. zadzwoniła do nich z prośbą o pomoc. Chciała, żeby zabrali ją i jej chłopaka samochodem z Warszawy do Białej Podlaskiej. Tłumaczyła, że muszą zabrać z domu jakieś rzeczy. Potem znajomi mieli ich odwieźć do Krakowa.

- Marcin S. tłumaczył, że w drodze do Białej Podlaskiej nie wiedział, że ma dojść do zbrodni - relacjonuje Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Kiedy Kamil N. i Zuzanna M. wsiedli z powrotem do samochodu, dziewczyna zaczęła się chwalić, szczegółowo opisując zbrodnię. Była bardzo rozemocjonowana. Podniecona sytuacją i zadowolona tym, że udało jej się zrealizować to, co zaplanowała - dodaje.

Marcin S. tłumaczył śledczym, że brutalne szczegóły, o których mówiła Zuzanna M. były tak wstrząsające, że nie uznał ich za prawdziwe. Mówi, że wydawało mu się, że dziewczyna przedstawia jakąś wizję artystyczną scenariusza filmowego. Śledczy nie dają jednak wiary tym zeznaniom. Uważają, że to tylko linia obrony. O tym, że poznaniacy musieli wiedzieć, co się wydarzyło ma świadczyć m.in. znaleziony w ich samochodzie plecak z rękawiczkami i narzędziami zbrodni.

Studenci usłyszeli zarzut poplecznictwa. Para została aresztowana. 19-latkom grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na bialapodlaska.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie