Top Model: Weronika Lewicka i Paulina Pszech zdradziły nam kulisy programu (WIDEO)

Monika Fajge
Weronika Lewicka i Paulina Pszech
Weronika Lewicka i Paulina Pszech Małgorzata Genca
Pobudki bladym świtem, nieustająca obecność wszędobylskich kamer, niewybredne komentarze jurorów - uczestniczki programu "Top Model-zostań modelką", opowiadają o kulisach telewizyjnego show i o tym, czy było warto.

- Często chodziłam na castingi do agencji modelek czy reklam, uczestniczyłam w amatorskich pokazach mody. Do udziału w programie namówiła mnie macocha - mówi 18-letnia Weronika Lewicka z miejscowości Przysłuchy w województwie mazowieckim (wzrost - 183 cm, waga - 63 kg). - Mnie przekonał tata - dodaje 19-letnia Paulina Pszech z Elizówki (wzrost - 176 cm , waga - 53 kg).

Choć program otworzył im drzwi do świata mody, był też dla dziewczyn twardą szkołą życia. - Spałyśmy czasami po cztery godziny na dobę. Pobudkę, z kamerami, fundowano nam o 7 rano. Potem, często bez śniadania, wskakiwałyśmy do busa i jechałyśmy na sesję - opowiadają. - Najgorsze było to, że nikt nas wcześniej nie informował, gdzie i jak będziemy pozować. Dlatego sesja z pająkami i wężami była dla mnie taka trudna. Mam arachnofobię - mówi Paulina. - Ja najbardziej przeżyłam pozowanie nago. Obecność kamer, które filmowały nas z każdej strony, sprawiała, że czułam się naprawdę niekomfortowo - dodaje Weronika. - Poza tym, zdjęcie, które zrobił mi fotograf w ogóle mi się nie podobało. Wyglądam okropnie.

A co sądzą o jurorach? - Dawid Woliński to ceniony projektant, zna się na modzie, dlatego liczyłyśmy się z jego zdaniem. Joanna Krupa też pracuje w tej branży od lat, poza tym jest przemiłą osobą. A to, że w polskie zdania wtrąca angielskie wstawki wcale nie wynika z tego, że szpanuje. Ona od 5. roku życia mieszka w Stanach, ma prawo nie pamiętać niektórych słów - twierdzą dziewczyny. - Karolina Korwin-Piotrowska potrafi tylko krytykować, a Marcin Tyszka to naprawdę "przykry" człowiek. Co z tego, że to znany fotograf, skoro sposób, w jaki się do nas zwracał, pozostawiał wiele do życzenia - dodają. - Za to zawsze mogłyśmy liczyć na Michała Piroga.

Czy modelka może mieć własne zdanie? - Musi mieć twardą skórę i nerwy ze stali. Pokłóciłam się z reżyserem programu podczas rozbieranej sesji, bo nie chciałam pokazać "wszystkiego". Fotografowi też się to nie spodobało, odpadłam - mówi Paulina.

Rywalizowałyście ze sobą? - Były dziewczyny, które wydrapałyby innym oczy. My od razu się polubiłyśmy - przyznają. Chociaż nie zawsze było różowo, bez wahania zdecydowałyby się na udział w programie po raz drugi. - Współpracujemy z prestiżową agencją modelek w Warszawie, pokazałyśmy się całej Polsce - tłumaczą. - Czasami brakuje mi zamieszania, które panowało w programie, nawet kamer. Nie żałuję - zapewnia Paulina.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie