„Nie przeczuwali, że tam jest ktoś ukryty”. Niezwykła historia leśnej kapliczki w okolicach Trzęsin

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Kapliczka w Trzęsinach
Kapliczka w Trzęsinach Bogdan Nowak
Udostępnij:
To urokliwe, nawet na Zamojszczyźnie mało znane miejsce. Domkowa, drewniana kapliczka pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego znajduje się w lesie, kilkaset metrów od miejscowości Trzęsiny (gm. Radecznica). Prawdopodobnie została postawiona w 1803 roku. Wierni się tam modlą oraz piją krystalicznie czystą wodę z pobliskiego źródełka. Z kapliczką związana niezwykła opowieść.

„Obecna kapliczka ma co najmniej 200 lat” – czytamy napis umieszczony ponad drzwiami do kapliczki w Trzęsinach. „W czasie II wojny światowej na jej strychu ukrywała się nastoletnia Żydówka – Tema. Dzięki pomocy mieszkańców Trzęsin udało się jej przeżyć dwa lata i dotrwać końca wojny”.

Nagle usłyszałam strzelaninę

A w taki sposób o kapliczce i żydowskiej dziewczynie napisano na stronie internetowej miejscowej parafii p.w. św. Jana Chrzciciela. „Drewniana kapliczka św. Antoniego w Trzęsinach, przy drodze do Żelebska, za cmentarzem, obok źródełka, z pocz. w. XIX (data na belce 1803 r.) Przez pewien czas mieszkał tu pustelnik (można o nim usłyszeć w wielu miejscowych opowieściach – przyp. red.), a w czasie II wojny światowej była schronieniem dla Żydówki”.

O kogo chodzi? Tema Wajnsztok z domu Rotman miała wówczas 16 lat. Według jej relacji (w 2015 r. została zamieszczona w roczniku „Nad Tanwią i Ładą. Przyczynki do historii i kultury Ziemi Biłgorajskiej”) w kapliczce znalazła jedynie tymczasowy azyl. Według portalu www.lasyjanowskieiokolice.pl dziewczynka ukrywała się tam jednak zaledwie kilka dni. Schronienie znalazła jednak m.in. w Czarnymstoku w domu rodziny Chmiel, a także w Kajetanówce u kobiety o nazwisku Niedźwiecka.

„Wlazłam do tej kapliczki” – pisała w swoich wspomnieniach Tema Wajnsztok. „Odetchnęłam z ulgą, bo mnie tam nikt nie bił i nie gonił. Nie chciałam myśleć o tym, co będzie jutro. Byłam szczęśliwa, że nie muszę nikogo prosić o nocleg, że siedzę w pewnym miejscu. Mnie tam nikt nie widział, ale ja z góry widziałam i słyszałam każdą rozmowę przechodniów i tych, co się zatrzymywali w kapliczce. Nagle usłyszałam strzelaninę Niemców, którzy się tam zebrali i swoją broń regulowali, strzelając dla postrachu w powietrze. Było ich kilku”.

Dziewczyna przeżyła chwile grozy. „Udało się jednak przetrwać – odeszli i nie szukali nikogo w kapliczce, nie przeczuwali, że tam jest ktoś ukryty” – czytamy dalej w relacji. „Wyszłam z kapliczki, bo już dłużej nie mogłam tam bez jedzenia zostać. Poszłam w głąb lasu”.

Zamalowane napisy

Do wnętrza kapliczki można wejść przez masywne, niskie drzwi. Zobaczymy tam wiele obrazów, dewocjonaliów oraz sztucznych i prawdziwych kwiatów. Na ołtarzyku ustawiono natomiast plastikowe i gipsowych figurki świętych i aniołów. Natomiast „stryszek” w którym ukrywała się żydowska dziewczyna jest naprawdę niewielki. Gdy znamy opowieść Temy, robi on jednak niezwykłe wrażenie…Uważni turyści mogą także na ścianach owej starej kapliczki znaleźć wydrapane napisy i daty (niektóre pochodzą z XIX wieku). Zostały one wprawdzie zamalowane, ale nadal część z nich można odczytać.

Nie tylko to jest ważne. Obok kapliczki bije krystalicznie czysto źródełko, które jakiś czas temu uznano za pomnik przyrody nieożywionej. Woda z niego pomaga podobno na liczne dolegliwości (w tym skórne). Wiedzą o tym nie tylko okoliczni mieszkańcy. Do miejscowej parafii należą miejscowości: Czarnystok, Smoryń, Trzęsiny, Wólka Czarnostocka, Żelebsko. Jednak malownicza, roztoczańska kapliczka chętnie odwiedzana jest także przez pątników z innych miejscowości oraz innych turystów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wakacje jak benzyna, co tydzień jest drożej KOMENTARZ

Wideo

Materiał oryginalny: „Nie przeczuwali, że tam jest ktoś ukryty”. Niezwykła historia leśnej kapliczki w okolicach Trzęsin - Zamość Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie