MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Najpierw wjechał do rowu, potem uciekał pieszo. W nosidełku miał 7-miesięczną córkę, którą... porzucił na skarpie

Aleksandra Szymczak
Aleksandra Szymczak
Nie zatrzymał się do kontroli drogowej, w trakcie pościgu wjechał do rowu, a następnie kontynuował ucieczkę pieszo, trzymając w ręce nosidło z 7-miesięczną córką. Jak się okazało miał dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Został zatrzymany przez policjantów z puławskiego Wydziału Ruchu Drogowego.

Wczoraj (12 marca) policjanci ruchu drogowego z puławskiej komendy, dokonali pomiaru prędkości kierującego Oplem.

– Policjant dał mu znak do zatrzymania się. Kierowca zwolnił, spojrzał na policjanta, po czym wyminął go i gwałtownie przyspieszył. Policjanci natychmiast podjęli pościg za uciekinierem – relacjonuje kom. Ewa Rejn-Kozak z puławskiej komendy.

Po kilkuset metrach kierujący Oplem, na zakręcie nie zapanował nad pojazdem i wjechał do rowu.

– Gdy samochód się zatrzymał, zza kierownicy wysiadł mężczyzna, który ku zdumieniu policjantów wyjął z auta nosidełko dziecięce z niemowlęciem i rzucił się pieszo do ucieczki. Funkcjonariusze pobiegli za nim, jednocześnie wydając mu głośne i wyraźne polecenia do zatrzymania się. Gdy mężczyzna dobiegł do skarpy, porzucił na jej brzegu nosidełko z dzieckiem, a sam zaczął zeskakiwać w dół – przekazuje kom. Kozak.

Jeden z policjantów zaopiekował się dzieckiem, a drugi kontynuował pościg, ostatecznie doganiając uciekiniera na dole skarpy.

– Zatrzymany był agresywny, nie wykonywał poleceń funkcjonariusza, próbował się wyrwać i uciec. Został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu. Dziecko zostało przekazane załodze karetki pogotowia, wezwanej na miejsce przez funkcjonariuszy. Badania wykazały, że dziewczynce nic się nie stało, odebrała ją matka – mówi policjantka.

Po sprawdzeniu w systemie wyszła na jaw przyczyna ucieczki 31-latka. Okazało się, że mężczyzna ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi wydany przez sąd oraz jest poszukiwany przez prokuraturę. Za spowodowanie kolizji oraz przekroczenie prędkości został ukarany dwoma mandatami karnymi natomiast za popełnione przestępstwa usłyszał zarzuty.

Nieodpowiedzialny ojciec odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej mimo wyraźnie dawanych mu sygnałów przez umundurowanego policjanta stojącego obok oznakowanego radiowozu, kierowanie Oplem mimo orzeczonego prawomocnym wyrokiem Sądu dożywotniego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi, a także narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu swoje 7-miesięczne dziecko.

Dzisiaj (13 marca) policjanci skierowali do Prokuratora Rejonowego w Puławach wniosek o zastosowanie wobec 31-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Najpierw wjechał do rowu, potem uciekał pieszo. W nosidełku miał 7-miesięczną córkę, którą... porzucił na skarpie - Kurier Lubelski

Wróć na bialapodlaska.naszemiasto.pl Nasze Miasto