Lubelszczyzna: czy pasażerowie busów czują się bezpiecznie? (WIDEO)

Marek Szymaniak, Piotr Orzechowski, Kamil Krupa
We wtorek na dworcu przy Ruskiej do busów ustawiały się długie kolejki pasażerów
We wtorek na dworcu przy Ruskiej do busów ustawiały się długie kolejki pasażerów Małgorzata Genca
Codziennie po godzinie 15 na dworcu busów przy ul. Ruskiej w Lublinie zaczyna się robić tłoczno. Wracający z pracy podróżni za wszelką cenę usiłują się wcisnąć do pojazdów, by jak najwcześniej wrócić do domów. Kierowcy część winy zrzucają na pasażerów.

We wtorek sprawdziliśmy, jakie warunki oferują pasażerom przewoźnicy. Jest kilkanaście minut po trzeciej. Przy stanowiskach busów odjeżdżających do Puław, Kraśnika i Lubartowa stoi już spory tłumek. - Rano i po południu jest tu zawsze pełno ludzi - mówi Albert Downiak, który wraca ze szkoły do domu w Lubartowie. - Jeśli nie uda się szybko wsiąść, trzeba całą drogę jechać na stojąco. Zdarza się jeździć rupieciami. Nie ma wyboru.

- W godzinach szczytu nie ma gdzie usiąść. Codziennie tak jeżdżę, ale czuję się raczej bezpiecznie - dodaje Paweł Gajowiak, który dojeżdża do Mełgwi.

Potwierdzają to Czytelnicy, którzy dzwonią do naszej redakcji. - Po południu siadłem do wozu, ale widząc tłok, zażądałem od kierowcy zwrotu biletu - opowiada pan Tomasz. - Nie chciałem skończyć jak ci, którzy zginęli w wypadku. Odzyskałem bilet dopiero po kłótni i wezwaniu policji.

Kierowcy się bronią: - Pasażerowie często wywierają na nas presję. Wolą jechać na stojąco niż czekać. Gdy ktoś nie zgodzi się na jazdę na stojąco, to potrafią zadzwonić ze skargą do szefa - mówi pan Edward, który kursuje na trasie Lublin - Opole Lubelskie.

Zdaniem przedstawicieli Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego, rachunek ekonomiczny często bierze górę nad rozsądkiem. - Trzy tygodnie temu kontrolowaliśmy busy, które wjeżdżały do naszego miasta z Lubartowa. Okazało się, że liczba pasażerów była zbyt duża. Następne busy miały już odpowiednią, bo kierowcy przez radio uprzedzali się o kontroli - mówi Mariusz Szabała z WITD.

Inspektorzy radzą: jeśli mamy jechać przeładowanym busem, lepiej poczekać na następny. Pamiętajmy o paragonie. To nasze ubezpieczenie w razie wypadku.

Bezpieczeństwo to świadomość

Z Dorotą Bąk-Gajdą, p.o. kierownika Zakładu Psychologii Transportu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego rozmawia Kamil Krupa

Jaki jest poziom bezpieczeństwa transportu pasażerskiego w Polsce?
W ciągu ostatnich kilku lat wiele zmieniło się na lepsze. Zwłaszcza na trasach między dużymi miastami. Do ideału jednak daleko. Na pewno nie powinien być tak zaniedbany na trasach do mniejszych miejscowości.

Jak to bezpieczeństwo można poprawić?
Bezwzględnie wszystkie pojazdy powinny być wyposażone w pasy bezpieczeństwa. Z kolei kierowcy powinni zwracać uwagę pasażerom, aby obowiązkowo z nich korzystali. Nie powinni też dopuszczać, aby osoby przemieszczały się podczas jazdy wewnątrz pojazdu. Proszę zwrócić uwagę, że nawet w samochodach osobowych wielu pasażerów siedzących z tyłu nie zapina pasów. A to oni w chwili wypadku czołowego przemieszczają się w kierunku przedniej szyby.

Praktyka jednak pokazuje, że busy są często przeładowane. Nieraz kierowcy zabierają więcej pasażerów niż powinni.
Dlatego bezpieczeństwo jest kwestią świadomości. Zarówno po stronie kierowców, jak i pasażerów. Ci drudzy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że mogą dojechać do domów później niż planowali, ale za to w ogóle tam dotrą. Wydarzenia z Nowego Miasta nad Pilicą obrazują najlepiej, że transport powinien być bezpieczny. Nieważne, czy to jest rejsowy bus do dużego miasta, czy zorganizowany przejazd rodzinny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie