2,5 tys. zł to kara jaką poniesie 16-latek z Rokitna za fałszywy alarm bombowy

KDZ
Tomek Koryszko
Udostępnij:
- W internacie Zespołu Szkół w Janowie Podlaskim jest bomba - taką informację otrzymała w weekend policja. Akcja ewakuacyjna trwała parę godzin, na miejsce przyjechało kilka radiowozów policyjnych, straż pożarna i pogotowie ratunkowe. 16-latek, po którego telefonie ewakuowano placówkę twierdził, że miał to być tylko żart. Za koszty akcji zapłacą teraz rodzice.

W niedzielny wieczór tuż przed godziną 22.00 na posterunek policji zgłosił się jeden z wychowawców informując, że ktoś podłożył pod internat bombę. O tym poinformował go przez telefon anonimowy mężczyzna. Dyrektor zespołu szkół zarządził ewakuację. 106 wychowanków przeniesiono do szkolnej sali gimnastycznej, gdzie przez ponad dwie godziny czekali na wyjaśnienie sprawy.

W tym czasie 15 policjantów przeszukiwało budynek i jego okolice. Tuż przed internatem w czekała straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Nie znaleziono żadnych ładunków wybuchowych. Akcja zakończyła się około północy, wtedy uczniowie mogli spokojnie wrócić do swoich pokoi.

W środę policjanci odnaleźli sprawcę bombowego żartu okazał się nim 16-letni mieszkaniec gminy Rokitno. Powiedział policjantom, że telefon o podłożeniu bomby to tylko żart, którego potem bał się odwołać.
Za nietypowe poczucie humoru grozi mu areszt bądź grzywna do 2,5 tys. zł.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie